Dawno mnie tu nie było, nie miałam czasu, przepraszam
od dziś mam nadzieje bede dodawać wpisy regularnie
Mogę Wam obiecać, że za jakiś czas napisze post o obozie z Dawidem Kwiatkowskim, na którym byłam ale jednak jest to cały tydzień i muszę się do tego zabrać.
13.03.2016
6.30 ja budze się z wielkim stresem, a no tak dziś koncert po co mam sie budzić 2 godziny później, ta
o 9.41 miałam pociąg do Olsztyna, w sumie nie tak daleko bo to tylko 60km. O godz. 10:31 dojechałam z koleżankami do Olsztyna, poszłyśmy do maka i ok,11 byłyśmy już pod klubem. I zaczęło się, przez pierwsze 5 godzin było normalnie ale po co czekać 9 godzin skoro przyjdą takie gwiazdeczki 2 godziny przed koncertem i wejdą na sam przód kolejki, mimo tragedii przed klubem udało mi się być przy barierkach. Koncert zaczął się godzine później, w sumie to dlatego bo wpuszczać zaczęli godzine później niż powinni ale mniejsza. Supportem była Hana, jest niesamowita, uwielbiam jej głos. No i pojawił się Dawid, pierwszy raz na koncercie tak dobrze sie bawiłam, miałam taki niesamowity luz, zapomniałam o wszystkim i było najlepiej. Starałam się przez cały koncert, żeby Dawid zobaczył moje zdjęcie z nim, aż pod koniec się udało, pokazał na mnie palcem i się uśmiechnął :') Jak pewnie większość wie na koncercie na scenie była Weronika, chora śmiertelnie, jest cudowną osobą, znam jej sytuacje od kilku miesięcy bo mieszka w moim mieście, jesteśmy z Tobą skarbie <3 ! W sumie to na tyle. Spotkałam mega dużo ludzi poznanych na wcześniejszych koncertach lub na facebooku.
14.03.2016
Dziś rano wstałam i szczerze nie mogłam się podnieść, wszystko po koncercie mnie bolało, i zrobiłam sobie takie małe wolne od szkoły, ok, 15 wyjechałam znowu do Olsztyna na podpisywanie płyt, mimo, że miałam ją już podpisaną, spotkałam się z kilkoma osobami poznanymi już wcześniej na koncertach lub na fb, Gdy już wyszłam od Dawida musiałam jechać niestety do domu.












